23:39

Share Week 2019




Od momentu, kiedy założyłam bloga, o akcji Share Week myślę cały rok. To, kogo planuję polecić, zmienia się na przestrzeni czasu, blogi znikają, pojawiają się inne. Ale zawsze znajdzie się ktoś, o kim chciałabym opowiedzieć. Zwykle są to więcej niż trzy osoby.





W tym roku polecę blogi czterech oryginalnych i interesujących dziewczyn. Wydaje mi się, że śledzę rozwój każdego z tych blogów od początku, na każdy z nich zaglądam regularnie i są to miejsca w sieci, które naprawdę bardzo, bardzo lubię.

Pierwszym z blogów jest Pisadło Justyny. Trafiłam tam dzięki Zosi, którą polecałam w zeszłym roku (i robiłabym to wciąż i wciąż, ale obiecałam sobie, że co roku polecę kogoś innego). Dorzucę jednak przypis do bloga Zosi – w zeszłym roku funkcjonował jako strona Manfredem i Zosia prowadziła go z Mateuszem, po drodze jednak wydarzyło się życie, Zosia swoją stronę prowadzi sama i znajdziecie ją pod nazwą Życiowa Droga.

Co ma Zosia do Pisadła? Razem z Justyną piszą listy do czytelników – o czasie, miłości, nienawiści, odpowiedzialności, seksie… o życiu. Dziewczyny nie boją się trudnych tematów, szczerze i otwarcie opowiadają o rzeczach, o których niektórzy baliby się nawet pomyśleć. Teksty te skłaniają do refleksji i potrafią poruszyć. Czasem odwlekam czytanie ich, bo bywają mocne i chcę ich doświadczać w spokoju i samotności.

Drugą częścią bloga jest poradnik pisarski, gdzie Justyna dzieli się swoimi radami, które można wykorzystać podczas pisania książek. Justyna tworzy swoje książki, więc nie są to wskazówki zaczerpnięte z wyobraźni. Przyznam, że do tej części bloga zaglądam rzadziej, ale jeśli kiedyś zabiorę się za własną fabułę, na pewno przyjrzę się jej bliżej.

Obie dziewczyny świetnie piszą i mają wiele ciekawych przemyśleń. Polecam je śledzić, jestem pewna, że nie raz o nich usłyszycie.

Blog Doroty – Witaj Słońce. To takie miejsce, o którym ciężko mi tworzyć rozległe opisy, dlatego powiem Wam, z czym kojarzy mi się najbardziej. Blog Doroty to ciepło, dobra energia i spokój. Intensywne emocje i ukojenie. Życie blisko przyrody i wolność. Jest to taki przytulny kawałek internetu, w którym lubię przebywać. Zaglądajcie do Doroty, bo jest tam naprawdę miło.

Na koniec blog Natalii Krawczyk, który, jak sama określa, kręci się wokół tematów kultury, feminizmu i slow life. Natalia tego nie wie, ale na jej bloga trafiłam, bo przez chwilę razem studiowałyśmy. Nigdy nie miałam z nią bezpośredniego kontaktu, a Jej bloga znalazłam, kiedy stalkowałam na Facebook’u ludzi, z którymi miałam studiować. Ot, taka historia.

Lubię przemyślenia Natalii, choć często myślimy zupełnie inaczej o tych samych sprawach. A może właśnie dlatego je lubię. Chyba możliwość konfrontacji z kimś odrobinę podobnym, a jednak zupełnie innym, ciągnie mnie do Jej bloga najbardziej. Oprócz oficjalnej tematyki znajdziecie tam również mnóstwo wątków osobistych, które roboczo nazwałabym Opowieści o tym, jak to jest być młodą dorosłą kobietą we współczesnym świecie. Polecam bardzo mocno.

Tak wygląda moje tegoroczne zestawienie. Mam nadzieję, że mimo wszystko blogi nie umrą. Blogosfera kurczy się i zmienia formy, ale to wciąż jeden z niewielu niezależnych pisanych środków przekazu, dlatego… Mam nadzieję, że przetrwa próbę czasu i za rok zobaczymy się w kolejnym zestawieniu.     

Zostań ze mną na dłużej :)




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Skrzypek z poddasza , Blogger