01:56

CO PRZYNIOSŁY NAM OSCAROWE NOMINACJE 2021? MOJE TYPY I PRZEWIDYWANIA



Oscary zawsze były świętem przestępnym, tegoroczne rozdanie ma miejsce jednak wyjątkowo późno. Pandemia postawiła cały świat na głowie, co wymusiło na branży filmowej wprowadzenie zmian, zaczynając od terminu, przez dobór nominacji (wiele produkcji wciąż ma przesuwane daty premier), do organizacji samej gali rozdania nagród. Co będzie to oznaczało w praktyce, dowiemy się dzisiejszej nocy, tymczasem omówię tegoroczne nominacje i wskażę swoje typy. Zacznijmy więc od… końca.






NAJLEPSZY PEŁNOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY


To jedna z tych kategorii, o których nie mówi się wiele, a co roku w filmach dokumentalnych przemycanych jest mnóstwo ważnych społecznie wątków. W ostatnich latach moje zainteresowanie kinem dokumentalnym gwałtownie wzrosło i sądzę, że wybór obrazów do tej kategorii powinien być liczniejszy, a sama kategoria częściej i szerzej omawiana. Wśród nominowanych razi mnie brak wstrząsającej produkcji Witamy w Czeczenii, która przedstawia jak traktowane są mniejszości seksualne w Czeczenii właśnie. Pod względem narracyjnym i czysto filmowym najbardziej przekonała mnie opowieść Czego nauczyła mnie ośmiornica. Podwodny świat i sama historia bardziej kojarzy się z bajkowością filmów animowanych, niż rzeczywistą relacją, co tym bardziej przyciąga widza. Choć w tle pojawia się temat depresji głównego bohatera, nie jest to produkcja tak ważna z perspektywy społecznej, jak pozostałe. Obóz godności: Rewolucja w życiu niepełnosprawnych, czyli kolejna propozycja Netflixa. Grupa nastolatków z niepełnosprawnościami, co roku spotyka się na niezwykłym obozie, gdzie przez chwilę mogą zapomnieć o tym, z czym zmagają się na co dzień. Świetne świadectwo tego, jak zmieniało się podejście do ich problemów na przestrzeni lat, jak wiele walki kosztowało ich to, co teoretycznie powinni mieć zapewnione bez żadnego proszenia. Prawo do godnego i sprawnego funkcjonowania nie powinno być przywilejem wybranych. Równocześnie oglądając film miałam poczucie, że to cholernie przykre i niesprawiedliwe, że choć przez te 50 lat bardzo wiele zmieniło się na lepsze, wciąż podjazdy dla wózków, dostosowane toalety czy dostęp do windy nie zawsze są standardem. Nie mówiąc o prawnych i społecznych niedogodnościach. Film zdecydowanie ważny i potrzebny. Kolektyw, historia o tym jak korupcja niszczy służbę zdrowia w Rumuni. Tak obrzydliwe i okropne, że nie chce się wierzyć. Przewiduję statuetkę. Agent Kret – jak funkcjonuje dom starców, kiedy nikt nie patrzy. Przejmujące, ale mało odkrywcze. Time – film o walce o rodzinie, i o ciemnych stronach pogoni za marzeniami. Nie mój typ, ale perspektywa interesująca.

Mój faworyt: Czego nauczyła mnie ośmiornica

Zwycięży: Kolektyw



NAJLEPSZY MONTAŻ


Przyznam, że nie mam swojego typu w tej kategorii, natomiast podobnie, jak przy wielu innych nominacjach trzymam kciuki za (spojler) moje ulubione filmy spośród głównych nominowanych, czyli Obiecującą. Młodą Kobietę. i Sound of Metal, z czego chyba bardziej kibicuję temu drugiemu. A wygra… Nomadland?

Mój faworyt: Sound of Metal

Zwycięży: Nomadland?



NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY


Uwielbiam tę kategorię, natomiast muszę przyznać, że w tym roku krótkie animacje mnie zawiodły. Niby jest w porządku, ale… tylko w porządku. Moim ulubionym filmem w tym zestawieniu jest Opera, nawiązująca do Tanga Rybczyńskiego. Zdecydowanie będę do niej wracać. Wzruszająca animacja z ważnym wątkiem społecznym Jakby coś, kocham was. Nie czytajcie opisu przed obejrzeniem, bo psuje seans. Burrow studia Pixar to chyba pierwsza ich animacja, która tak mnie rozczarowała. Przyjemnie animowana islandzka propozycja Yes-People, której treść do mnie nie przemówiła. Genius Loci, film który widziałam po raz pierwszy na toruńskim festiwalu Toffifest. Intrygująca animacja, która wciąż do mnie nie przekonuje.

Mój faworyt: Opera

Zwycięży: Jakby coś, kocham was lub Burrow



NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM AKTORSKI


O wiele mocniejsze zestawienie, niż propozycje animowane. Każda historia mówi o czymś ważnym, każda jest na swój sposób interesująca. Trudno mi wskazać propozycje lepsze i gorsze, bo każdy z filmów niesie za sobą jakąś wartość. Więzienny The Letter Room o prześwietlaniu  korespondencji więźniów, Białe oko w nietypowy sposób mówiące o problemach nielegalnych imigrantów, ciepły Feeling Through o niespodziewanej relacji młodego chłopaka z głuchoniewidomym mężczyzną, Dwóch nieznajomych będące istotą znaczenia ruchu #blacklivesmatters, czy w końcu The Present, historia o tym, jak wielkim wyzwaniem może być zrobienie zakupów, w niektórych rejonach świata.

Mój faworyt: Tutaj nie ma złego wyboru, ale gdybym musiała wybierać to The Present albo Feeling Through

Zwycięży: Dwóch nieznajomych



NAJLEPSZY FILM MIĘDZYNARODOWY


Ja wiem, że trwa pandemia, ja wiem, że sytuacja branży kulturalnej jest nie pewna, ale kurde. Mamy coraz więcej serwisów VOD i byłoby mi bardzo miło, gdybyśmy w sensownym terminie mogli legalnie i swobodnie oglądać filmy z tej kategorii (jak i wszystkich innych, ale ta jakoś boli mnie najbardziej). Kończąc wylewanie frustracji – nie widziałam Aidy oraz Człowieka, który sprzedał swoją skórę, więc nie mam zdania na ich temat. Kolektyw, jak już wspominałam, może zgarnąć statuetkę za film dokumentalny. Swoją drogą, skoro już rozdzielamy film dokumentalny i międzynarodowy, to może lepiej byłoby zrobić miejsce dla propozycji z innego państwa? Nie do końca rozumiem jak to działa. Tak czy inaczej, sądzę, że największe szanse ma duńskie Na rauszu – historia grupy nauczycieli, postanawiającej sprawdzić, czy regularne picie alkoholu pozytywnie wpłynie na ich życie. Jak zwykle Thomas Vinterberg proponuje nam ciekawą perspektywę, Mads Mikkelsen natomiast zapewnia doskonałe aktorstwo (zresztą cała obsada została świetnie dobrana). Film bardzo interesujący, z niejednoznacznym i potencjalnie kontrowersyjnym przesłaniem. Być może kiedyś napiszę o nim więcej. Ogromnym zaskoczeniem i filmem, który wywarł na mnie niesamowite wrażenie jest propozycja z Chin/Hong Kongu Better Days. Film zakazany w Chinach, bo wątki społeczne, które porusza okazały się zbyt kontrowersyjne. Mnie ujmuje ogólną atmosferą, niesamowitym napięciem między parą głównych bohaterów oraz przepięknym sountrackiem

(kompozytor Varqa Buehrer), który idealnie wpasowuje się w mój gust. Czekam na polskie DVD/BluRay i płytowy soundtrack (tego się pewnie nie doczekam, ale chociaż wersję na Spotify, proszęęęęę).

Mój faworyt: Better Days!!!

Zwycięży: Na rauszu






NAJLEPSZY DŹWIĘK


Nie będę się tu rozpisywać, bo uważam, że w tym przypadku możliwa jest jedyna słuszna odpowiedź, którą jest Sound of Metal. Dźwięk (nie muzyka) jest jednym z najważniejszych elementów tego filmu. Jeśli nagrodę otrzyma inna produkcja, będzie to totalne nieporozumienie.

Mój faworyt: Sound of Metal

Zwycięży: Sound of Metal



NAJLEPSZY PEŁNOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY


Kolejna z kategorii, do których mam szczególną słabość. Najpiękniejszą i najbardziej wyjątkową animacją jest moim zdaniem Sekret wilczej gromady. Tomm Moore niezmiennie tworzy tak piękne i mądre animacje, że powinny otrzymywać wszystkie możliwe nagrody. Nie bez znaczenia jest na pewno to, że inspiracje do swoich filmów czerpie z irlandzkiego folkloru. Do mnie trafia bardzo, nie sądzę jednak że uda mu się wygrać z gigantami animacji. Co w duszy gra, czyli propozycja studia Pixar. Zaskakująco kameralna, przywodząca na myśl W głowie się nie mieści opowieść o sensie życia. Mądra, piękna historia, niekoniecznie dla dzieci. Pewnie zwycięży i nawet nie będę mogła powiedzieć, że niesprawiedliwie (choć przydałoby się w końcu docenić coś mniej oczywistego). Naprzód, czyli kolejny Pixar. Przez przeciągnięcie Oscarów w czasie, mamy aż dwie propozycje od tego studia. Długo czekałam na ten film i choć nie mogę powiedzieć, że jest zły, to nie spełnił moich oczekiwań na 100%. Być może bardziej zadowolił młodszych widzów. Wyprawa na Księżyc – całkiem udana propozycja Netflixa. Piękna wizualnie, ważna treściowo. Gdybym miała coś w niej zmienić, okroiłabym wątek kosmiczny, na rzecz rodzinno-obyczajowego. Ale i tak zdecydowanie na plus. No i Baranek Shaun Film. Farmageddon. Jeśli znacie Baranka, wiecie, czego się spodziewać. Miły seans, choć nie umieściłabym go w czołówce nominowanych. Co prawda nie widziałam filmu Krudowie 2: Nowa Era, ale jestem zaskoczona brakiem nominacji dla niego. Niezbadane są wyroki Akademii.

Mój faworyt: Sekret wilczej gromady

Zwycięży: Co w duszy gra



NAJLEPSZE ZDJĘCIA


Oczywiście, patriotycznie kibicuję Dariuszowi Wolskiemu, który jest autorem zdjęć do filmu Nowiny ze świata. Przy okazji powiem Wam, że to naprawdę ciekawa propozycja filmowa, po którą warto sięgnąć. Jeśli Mank już musi coś otrzymać to niech to będzie nagroda za zdjęcia, bo w moim odczuciu nie zasługuje na wiele więcej. Ostatnim sensowym wyborem w tej kategorii wydaje się Nomadland, więc może to on zwycięży. Pozostałych nominowanych odrzucam, po prostu zdjęcia z tych filmów nie wryły mi się w pamięć.

Mój faworyt: Nowiny ze świata i Dariusz Wolski

Zwycięży: Nomadland?


NAJLEPSZE KOSTIUMY


Emma, Ma Rainy: Matka bluesa, Mank, Mulan, Pinokio. Doceniam kostiumy każdego z tych filmów natomiast uważam, że najpiękniejsze, najbardziej dopasowane i wpisujące się w konwencję filmu są kostiumy w Emmie. Dziękuję, dobranoc.

Mój faworyt: Zdecydowane i definitywnie Emma

Zwycięży: Proszę, oby Emma


NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE


W tej kategorii prawidłowa odpowiedź jest tylko jedna – Tenet. Ja wiem, że opnie na temat tego filmu są skrajne, ale… Szczerze mówiąc myślę, że jest chyba nawet ciekawszym filmem od Incepcji, a ponieważ jednak minęło parę lat, a technologia wciąż się rozwija, wizualne jest zdecydowanie lepszy. Chętnie do niego wrócę za jakiś czas, żeby poskładać wszystkie elementy w głowie, bo szczerze mówiąc nie uważam, że jest to historia tak absurdalna, jak wielu twierdzi, że jest. Dlatego ustanawiam minutę ciszy dla braku nominacji w głównej kategorii. Nolana za reżyserię też bym nominowała, a co mi tam. Za to bez żadnych skrupułów wywaliłabym większość nominacji dla Manka. Ale o tym w dalszej części tekstu. Co do samych efektów, każdy z filmów to dobra robota. Bardzo dużo dzieje się pod tym względem w Mulan (zwłaszcza w scenach walki), Jedyny i niepowtarzalny Ivan czaruje animowanymi zwierzętami, Niebo o północy przenosi nas w realistycznie wykreowane kosmos i Arktykę, a Miłość i Potwory robi wrażenie gigantycznymi stworami, które opanowały świat.

Polecam obejrzeć dwa ostanie filmy. Może i Niebo o północy kuleje fabularnie i ma luki w scenariuszu, niemniej ogląda się przyjemnie i nawet dla samego świata wykreowanego w filmie warto zobaczyć. A ja w końcu muszę zabrać się za pierwowzór literacki, bo odwlekam to już od paru lat (swoją drogą, papierowa wersja książki jest Białym Krukiem i bardzo trudno ją dostać, nawet chcąc kupić egzemplarz z drugiej ręki).

Ogromnym zaskoczeniem była dla mnie natomiast Miłość i Potwory. Miałam zerowe oczekiwania wobec tego filmu, oglądałam go w momencie, kiedy nie chciałam sięgać po nic szczególnie angażującego Film naprawdę mnie wciągnął, a historia głównego bohatera ujęła. No i wspaniały piesek tam gra, co też nie jest bez znaczenia.

Mój faworyt: Tenet

Zwycięży: Tenet?


NAJLEPSZA SCENOGRAFIA


Scenografia w każdym z nominowanych filmów dobrze spełnia swoją rolę i wpisuje się w atmosferę produkcji. Do mnie najbardziej trafia świat stworzony w filmie Nowiny ze świata. Nie obrażę się natomiast, jeśli statuetkę zgarnie nasz tegoroczny wielki niedoceniony, czyli Tenet. Chociaż nie wiem ile tam fizycznej scenografii, a ile efektów specjalnych. Obstawiam, że jednak więcej jest tego drugiego.

Mój faworyt: Nowiny ze świata

Zwycięży: A może Ma Rainy: Matka Blusa? Czy Mank?


NAJLEPSZA PIOSENKA


Przyjemne piosenki mamy w tym roku do wyboru, nie powiem, natomiast dla mnie bezkonkurencyjny jest tu utwór Husavik (Hometown) z filmu Eurovision Song Contest: Historia zespołu Fire Saga. Z jednej strony to utwór bardzo musicalowy, z drugiej bardzo wpisuje się w koncepcję piosenek eurowizyjnych. Sam film to kolejna produkcja, która podzieliła publiczność, ja natomiast uwielbiam ten humor, bohaterów i historię samą w sobie. Oprócz tego, że świetnie przedstawia Konkurs Eurowizji (choć śmieje się z niego, to nie jest to śmiech krzywdzący), jest filmem z gatunku tych miłych i komfortowych, które idealnie sprawdzają się u mnie jako poprawiacze humoru. Pozostałe piosenki możecie posłuchać poniżej, ale moim zdaniem ta nie ma konkurencji.



Wielkim niezauważonym jest natomiast piosenka Tigress & Tweet Andry Day z filmu The Unated States vs. Billie Holiday. Zupełnie nie rozumiem pominięcia jej w tym zestawieniu, myślę, że gdyby się tu znalazła, mogłaby zwyciężyć. Bo to świetny utwór jest, a i znaczenie tekstu z nawiązaniem do piosenki Strange Fruit są nie bez znaczenia.




Tak jeszcze szybko rzucę, że film Życie przed sobą również warto zobaczyć. Chociażby dla wspaniałej Sophii Loren.

Mój faworyt: Husavik (Hometown)

Zwycięży: No ja mam nadzieję, że Husavik


NAJLEPSZA MUZYKA ORYGINALNA


Jak już wiecie, moim ulubionym soundtrackiem z tegorocznych nominowanych jest ten z filmu Better Days. Niestety nie mam go tu do wyboru, więc trzymajmy się faktów.

Nie ma co się rozwodzić – trzymam kciuki za soundtrack filmu Co w duszy gra. A Trent Reznor już nie raz udowodnił, że nie tylko jest świetnym muzykiem (tekściarzem, wokalistą…), ale także kompozytorem.

Chwila uwagi dla filmu Pięciu braci. Może nie jest to jest to najbardziej udany film na świecie (przede wszystkim mógłby być krótszy), ale jakoś żal mi Spike’a Lee. Pomysł jest naprawdę ciekawy, a sam film świetnie zagrany. Dlatego czuję, że ta jedna nominacja, to zdecydowanie za mało. A sam soundrack jest świetny, więc może chociaż taka nagroda pocieszenia dla produkcji…?

Mój faworyt: Co w duszy gra

Zwycięży: Co w duszy gra?


NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA I FRYZURY


Podobnie jak w przypadku kostiumów – każdy z nominowanych się tu broni. Z jednej strony wskazałabym Emmę, z drugiej Pinokio ma kilka naprawdę mocnych punktów (choć tu chyba bardziej doceniłabym ten film za efekty), a Glenn Close w Elegii dla bidoków jest nie do poznania. Ma Rainey: Matka Bluesa pod względem charakteryzacji i fryzur świetnie oddaje schyłek lat 20’ ubiegłego wieku, więc może akurat…? Mank – jeśli za coś musi dostać nagrodę, to niech będzie to coś związanego z wizualnymi aspektami filmu, oby za nic innego.

Mój faworyt: Chyba jednak Elegia dla bidoków

Zwycięży: Ma: Rainey: Matka bluesa?



NAJLEPSZY KRÓTKOMETRAŻOWY FILM DOKUMENTALNY


Z tej kategorii nie udało mi się zobaczyć filmu Hunger Ward, a myślę, że mógłby być mocnym kandydatem, bo temat umierających z głodu dzieci sam w sobie jest rozdzierający. Każda z historii jest zdecydowania ważna ze społecznego punktu widzenia, każda zabiera głos w ważnej sprawie. Nie ma co się rozwodzić, warto oglądać. A Concerto is a Conversation – historia młodego czarnoskórego kompozytora, który postanawia spędzić więcej czasu ze swoim dziadkiem i lepiej poznać historię swojej rodziny. Colette – opowieść o kobiecie mieszkającej w Francji, która w wieku 90 lat postanawia wybrać się do Niemiec, gdzie w młodości, w obozie zginął jej brat. W podróży towarzyszy jej doktorantka, zajmująca się tematem Francuzów w obozach zagłady. Do not Split, czyli jak wygląda walka o demokrację w Hong Kongu. Piosenka dla Latashy bardzo interesująca jeżeli chodzi o narracje i wykonanie, a także ważna społecznie historia czarnoskórej nastolatki, niesprawiedliwie zastrzelonej na początku lat 90’.

Mój faworyt: A Concerto is a Conversation

Zwycięży: Piosenka dla Latashy



NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY


Bez wahania wybieram tu Kolejny film o Boracie. Dziękuję, możemy się rozejść. A całkiem serio, nowy Borat tak pozytywnie mnie zaskoczył, że osobiście biegnę do niego z Oscarem. Jak zwykle jedzie po bandzie, tym razem jest to historia feministyczno-pandemiczna. Jeśli ktoś nie rozumie funkcji i sensu feminizmu, polecam obejrzeć. Być może to niczego nie rozjaśni, ale dobra zabawa, i humor bez cenzury, zapewnione w pakiecie. Seans Białego Tygrysa zmroził mnie, bo przesłanie tej historii (abstrahując od tego czy jest na serio czy nie) wydaje mi się mocno kontrowersyjne. Niemniej, film ciekawy. Nomadland podobno jest umiarkowanie dobry jako adaptacja, natomiast ocenię to dopiero po lekturze reportażu. Pewnej nocy w Miami… w moim odczuciu średnio się sprawdza jako film, natomiast Ojciec to sprawnie opowiedziana historia, ale czy koniecznie do docenienia w tej kategorii?

Mój faworyt: Kolejny film o Boracie

Zwycięży: A może Biały Tygrys?



NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY


Krótko i na temat. Moja kolejność nominowanych scenariuszy Obiecująca. Młoda. Kobieta., Sound of Metal, Minari, Judas and the Black Messiah i na końcu Proces Siódemki z Chcago. O samych filmach więcej w ostatniej kategorii.

Mój faworyt: Obiecująca. Młoda. Kobieta.

Zwycięży: Sound of Metal?


NAJLEPSZY REŻYSER

Tutaj również krótko – całym sercem jestem za kobietami. Oczywiście najmocniej trzymam kciuki za Emerald Fennell, natomiast nie obrażę się, jeśli zwycięży Chloe Zhao. Tomasa Vinterberga bardzo lubię, Lee Isaac Chung zrobił na mnie dobre wrażenie swoim filmem, natomiast jeśli zwycięży David Fincher to albo wybuchnę płaczem albo wściekłością. Nie wiadomo.

Moja faworytka: Emerald Fennel

Zwycięży: Byle nie Fincher



NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA


Robi się gorąco. Faworytki mam trzy, natomiast najbardziej kibicuję Marii Bakalovej, bo jej kreacja w Boracie w głowie mi się nie mieści. Genialna dziewczyna. Kolejna to Yuh-Jung Youn za rolę babci w Minari. Jej kreacja to majstersztyk, natomiast ta postać jest tak barwna dzięki duetowi z siedmioletnim Alanem S. Kimem (który swoją drogą też powinien otrzymać nominację). No i Glenn Close, która mogłaby wygrać chociażby dlatego, że za tę samą rolę otrzymała nominację do Złotych Malin. Ja tę jej rolę akurat bardzo lubię. Olivia Colman zagrała jak to ona – bardzo dobrze, ale nie uważam, że jest to rola oscarowa. Amanda Seyfried to jasny punkt filmu Mank, natomiast przy takiej konkurencji nie sądzę, żeby miała szanse.

Moja faworytka: Maria Bakalova

Zwycięży: Glenn Close lub Yuh-Jung Youn



NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY


Tutaj natomiast istnieje dla mnie jedyna słuszna odpowiedź, którą jest genialny Paul Raci. Nikt więcej, nikt mniej. Trochę mnie bawi, że panowie z filmu Judas and the Blask Messiah uznani zostali za bohaterów drugoplanowych. Ale naprawdę, rola żadnego z pozostałych nominowanych nie utkwiła mi w głowie. Wybacz, Sacha Baron Cohen, ale nie.

Mój faworyt: Paul Raci

Zwycięży: Oby Paul Raci



NAJLEPSZY AKTORKA PIERWSZOPLANOWA


Tu zaczynają się schody, w przeciwieństwie do panów każda z pań zachwyciła mnie swoją kreacją, dlatego trudno mi tu ustalić kolejność czy postawić wszystko na jedną kandydatkę. Wspaniała Andra Day jako Billy Holiday, próbująca naprawić swoje życie, kobieta w żałobie Vanessa Kirby, profesjonalna bluesowa wokalistka Viola Davis, poszukująca nomadka Frances McDormand i obiecująca młoda Carey Mulligan. Którakolwiek by nie wygrała, w pełni zasłużyła.

Moja faworytka: Carey Mulligan (tylko dlatego, że muszę wybrać)

Zwycięży: Frances McDormand



NAJLEPSZY AKTOR PIERWSZOPLANOWY


W tej kategorii, moim zdaniem prawidłowe odpowiedzi są dwie. Pierwszą jest genialny Riz Ahmed, drugą, równie przekonujący, Antony Hopkins. Zupełnie zignorowałabym Gary’ego Oldmana, Steven Yeun w moim odczuciu zagrał postać drugoplanową (pierwsze skrzypce grali jego filmowi syn i matka). Nie mam jednak wątpliwości, że Oscar trafi pośmiertnie do Chadwicka Bosemana, bo to taka ostatnia okazja. Szkoda, że tak to wygląda, ale nie mam złudzeń, że będzie inaczej.

Mój faworyt: Riz Ahmed/Antony Hopkins

Zwycięży: Chadwick Boseman



NAJLEPSZY FILM


No i w końcu najlepsi z najlepszych, czyli film roku. Myślę, że tegoroczna stawka jest dość zróżnicowana i nietypowa, bo w większości są to historie raczej kameralne, bez setek efektów specjalnych i oscarowego splendoru. Co nie znaczy, że są to historie mniej ciekawe czy mało angażujące, zdecydowanie nie. Zacznę jednak od tego, co przekonało mnie najmniej.


Mank


Podczas pierwszej próby oglądania tego filmu zasnęłam. Druga poszła mi już trochę lepiej, natomiast mimo szczerych chęci nie udało mi się zmienić zdania o tej produkcji. Chociaż historia powstawania scenariusza Obywatela Keane’a jest potencjalnie interesująca, uważam, że fabuła Manka jest niesamowicie rozwleczona, mało angażująca i niewiele wnosząca do świata filmowego. Dobrze zagrana, przekonująca wizualnie, broniąca się w kwestiach technicznych. Być może to opowieść interesująca dla koneserów, ja niestety się od niej odbiłam i niewiele wniosła do mojego życia. A szkoda, bo naprawdę liczyłam na to, że będzie inaczej.





Proces Siódemki z Chicago


Wciąż zastanawiam się, dlaczego Proces Siódemki z Chicago mnie nie przekonał. Podchodziłam do niego trzy razy, cały czas powtarzając sobie, że widocznie moment na oglądanie tego filmu nie jest dobry. Jak widać, żaden nie był. Naprawdę nie wiem dlaczego film do mnie nie trafił. To taka bardzo typowa pisana pod Oscary historia, dramat na podstawie autentycznych wydarzeń, a zazwyczaj lubię takie oglądać. Tutaj, mimo że sprawa procesu wzbudziła moje zainteresowanie, zupełnie nie mogłam się zaangażować. Oglądałam, bo oglądałam. Może film jest za długi? Może brakuje dynamizujących scenariusz scen? Nie wiem. Ale wiem, że w moim odczuciu film jest umiarkowanie udany.






Uwaga! Następne cztery filmy opisuje bez szczególnej kolejności. Każdy z nich mi się podobał, każdy uważam za godny uwagi i zainteresowana. Na koniec zostawiam moją prywatnie ulubioną z całego zestawienia dwójkę.



Judas and the Black Messiah


Z tym filmem było odwrotnie niż z Procesem Siódemki z Chicago. Myślałam, że zupełnie mnie nie zainteresuje i znuży, a tu niespodzianka. Historii Czarnych Panter udało się przykuć moją uwagę. Zaangażowałam się w fabułę, kibicowałam bohaterom i chociaż domyślałam się, jak potoczą się ich losy, film trzymał w napięciu do samego końca. Myślę, że warto zobaczyć, nawet dla samego poszerzenia wiedzy historycznej.





Minari


Piękna historia pewnej koreańskiej rodziny, żyjącej w Ameryce. O duecie babci i wnuka już wspominałam – uważam, że są najsilniejszymi punktami tego filmu. Nie bez znaczenia jest także otoczenie, scenografia i ogólna atmosfera całości, w skład której wchodzą także zdjęcia i kolorystyka filmu. Ciekawy jest także wątek pogoni za aspiracjami i amerykańskim snem, który nie zawsze jest tak kolorowy, jak się oczekuje. Dobre nieoczywiste kino o marzeniach, życiu na emigracji i tożsamości.





Ojciec


Przejmująca opowieść o postępującej demencji. Kino niemalże teatralne, oparte na kilkorgu bohaterów. Większość tej historii dźwiga na swoich barkach Anthony Hopkins i chociaż nigdy nie miałam do czynienia z osobą, u której proces utraty pamięci jest w tak zaawansowanym stadium, jestem skłonna uwierzyć, że właśnie tak on wygląda.





Nomadland


Realistyczny obraz życia współczesnych nomadów, którzy nie zawsze wybrali życie w drodze – często to ono wybiera ich. Film dobrze zrealizowany i przekonujący, natomiast nie mogę się doczekać zapoznania z reportażem i ponownego seansu, żeby mieć pełen obraz tej historii.






Czas na moje top of the top. Filmy najważniejsze dla mnie z tegorocznych nominacji.


Sound of Metal


Młody perkusista gwałtownie traci słuch i z dnia na dzień zostaje zmuszony do rozpoczęcia nowego życia. Wspaniały film, o którym w najbliższych dniach pojawi się oddzielny wpis. Stay tuned.





Obiecująca. Młoda. Kobieta.


Nie potrafię pisać o tym filmie krótko, nie potrafię pisać spokojnie. Dlatego będzie oddzielny tekst, prawie tak długi, jak ten. Historia o zranieniu, niesprawiedliwości i realiach bycia kobietą w świecie pełnym mizoginii. Świetny filmowo, ważny w kontekście społecznym. Kocham, kocham, kocham.





Mój faworyt: Obiecująca. Młoda. Kobieta.

Zwycięży: Nomadland



I to tyle z tegorocznych przewidywań. Gala już za parę godzin, nie mogę się doczekać, bo prawdopodobnie będzie to widowisko inne, niż do tej pory. Jeśli okaże się wystarczająco ciekawe, może napiszę coś o samej gali za kilka dni.




Zostań ze mną na dłużej :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Skrzypek z poddasza , Blogger